Thursday, March 20, 2014

Francuskie macarons z lemon curd

 
 
Kolejnym smakołykiem,który wszystkim smakował bez wyjątku na urodzinach mojego synka były francuskie macaroniki z cytrynowym curdem.Bezowo- migdałowe ciasteczka przekładane cytrynowym kremem. Bardzo słodkie i mięciutkie!Dla mnie poezja!Serdecznie zapraszam!
 
 


 Francuskie macarons z lemon curd

( na około 25-30 ciasteczek)
 
150g cukru pudru
85 g mielonych migdałów bez skórki ( albo płatków migdałowych)
90g białek z jaj (lub 3 duże białka z jaj)-muszą być stare-około dwudniowe
65 g cukru kryształ
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
 
 
W malakserze rozdrobnić na proszek płatki migdałowe z cukrem pudrem ( lub wymieszać zmielone migdały z cukrem pudrem).
Przesiać przez sitko,aby nie było grudek.
Białka ubić na lekką pianę i dodawać łyżka po łyżce cukier kryształ aż do powstania gęstej,lśniącej bezy.
Na koniec wsypać rozdrobnione migdały z cukrem pudrem i delikatnie wymieszać szpatułką ( wykonać nie więcej niż 20 ruchów mieszających).
Blachę wyłożyc papierem do pieczenia.
Napełnić rękaw cukierniczy masą migdałową i wyciskać na blachę kółeczka o średnicy 4 cm,w  2 cm odstępach.Odstawić na 30 minut do wysuszenia wierzchu.
Piekarnik nagrzać do 150 stopni celcjusza.Piec macaronsy przez około 15 minut.Jesli nadal są bardzo miękkie to skręcić temperaturę do 120 stopni i dopiekać przez jakieś 4 minuty.
Wystudzić zupełnie.
 
Lemon curd:


1/2 szklanki soku z cytryny

3/4 szklanki cukru
otarta skórka z 1 cytryn
3 jaja
78 g masła pokrojonego w kostkę
Pierwsze 4 składniki wrzucić do metalowej miski.Postawić miskę nad lekko gotującym się garnkiem z wodą i rózgą metalową ubijać masę aż zgęstnieje=około 4 minuty.Jeśli macie termometr cukierniczy to temperatura powinna dojść do 90 stopni celcjusza.
Zdjąć miskę z nad gotującej się wody i wrzucić masło.Szybko ubijać rózgą aż składniki dobrze sie połączą.Ostudzić i dobrze schłodzić w lodówce.

Smarować płaską stronę macaronsów lemon card i nakładać drugi.
Smacznego!


 
 
 


Sunday, March 16, 2014

Bułeczki z malinami i marcepanem

 
Sobota zeszła mi na sprzątaniu i pieczeniu,co nie znaczy,że nie było przyjemnie.:-)
Bułeczki z malinami i marcepanem są najlepszymi jakie w życiu robiłam i w cale nie żartuję.Kombinacja migdałów i malin robi swoje.Wyszły puszyste i mięciutkie, polane migdałowym lukrem.Zachęcam wszystkich do wypróbowania! Pychotki!
 

Bułeczki z malinami i marcepanem

( na około 20 bułeczek)
 
 
Ciasto:
 
7g drożdży suszonych lub 15g świeżych
1/4 szklanki ciepłej wody
1/2 szklanki ciepłego mleka
1/2 łyżeczki soli
skórka starta z połowy cytryny
1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
2 jaja o temperaturze pokojowej
50g cukru
225 g maki pszennej zwykłej
225g mąki pszennej chlebowej
180g masła miękkiego
 
Drożdże wymieszać z wodą i odstawić do wyrośniecia.
Do wyrośniętych drożdży dodać skórkę z cytryny,sól,cukier,mleko,kardamon i jaja.Wymieszać.Dosypać mąkę.
Zamontować końcówkę z hakiem i mieszać ciasto aż będzie gładkie.Następnie dodawać łyżka po łyżce miękkie masło aż składniki się  połączą i powstanie lśniące ciasto-około 10 minut.
Ciasto jest dość luźne,ale takie ma być.
Przykryć ciasto ściereczką i odstawić na 1 godzinę do wyrośnięcia.
 
 Nadzienie:
200g gotowego marcepanu
120g miękkiego masła
100g cukru
1 jajo
1/2 łyżeczki ekstraktu z migdałów
250 g mrożonych malin lub świeżych
 
Dodatkowo:
1 jajo do smarowania bułeczek.
 
 
Marcepan,masło,cukier jajo i ekstrakt zmiksować porządnie mikserem na gładką masę.
 
Rozłożyć papier do pieczenia na blat i podsypać mąką.Przełożyć ciasto na papier,posypać maką i rozwałkować na prostokąt.
Nastepnie rozsmarować masę marcepanową i posypać na nią maliny (patrz zdjęcia poniżej).
Razem z papierem zwijać ciasto jak na struclę.
Kroić plastry 2-3 cm i układać na blachach.Posmarować roztrzepanym jajkiem i zostawić do wyrośnięcia na kolejną 1 godzinę.
Nagrzać piekarnik do 180 stopni celcjusza i upiec bułeczki na złoty kolor przez około 20 minut.
 
Gorące bułeczki ostudzić na kratce i polukrowac.
 
Lukier:
1 szklanka cukru pudru
4 łyżki gorącej wody
1/8 łyżeczki ekstraktu z migdałów
 
Rózgą rozetrzeć porządnie lukier aby nie było grudek.
 
Smacznego!!
 
 
 
 



 
 







 

Thursday, March 13, 2014

Mini mufinki marchewkowo-migdałowe z marsowym ganache

 
 
Na urodziny mojego synka zrobiłam pyszne mufinki marchewkowo-migdałowe.Na wierzchu położyłam ganache z batoników mars i śmietanki.Wyszło przepysznie! Spróbujcie sami!
 

Mini mufinki marchewkowo-migdałowe z marsowym ganache

(24 mini mufinki)
 
 
250g marchwi startej
sok z 1/2 cytryny
40g płatków migdałowych
60g ciasteczek amaretti
50g masła
50ml oliwy
200g cukru
4 jaja
250g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
 
 
Na suchej patelni uprażyć płatki migdałowe,aż się zezłocą i zaczną wydzielać zapach. Przesypać do malaksera i rozdrobnić na drobno.
Do miski wrzucić startą marchew,sok z cytryny,rozdrobniowe migdały i pokruszone ciasteczka amaretti.
W rondlu rozpuścić masło razem z oliwą.Dodać rozpuszczone masło z oliwą do miski z marchwią i dodatkami -wymieszać.
Cukier utrzeć w oddzielnej misce z żółtkami i wlać do miski.
Następnie dodać mąkę z proszkiem do pieczenia i dokładnie wymieszać.
Białka ubić na sztywną pianę i delikatnie wymieszać z resztą składników.
Nakładać łyżką masę do wysmarowanych masłem 2 form do mini mufinek.Piec w temperaturze 180 stopni przez około 20 minut-do suchego patyczka.Wysudzić i przełożyć do papierowych papilotek.
 
Ganache z marsów:
 
3 batoniki mars
60 ml śmietanki 30%
 
Batoniki pokroić w kostkę.Wrzucić do rondla razem ze śmietanką i podgrzewać na małym ogniu do kompletnego rozpuszczenia.Schłodzić.
Przełożyć do plastikowego rękawa cukierniczego.Zawiązać na górze aby masa sie nie wylała i włożyc do lodówki do zgęstnienia.
Po kilku godzinach wyjąć z lodówki,odciąć koncówkę rękawa cukeirniczego i spiralnie,zaczynając od środka udekorować mufinki.
 
Smacznego!